Wybierz region

Wybierz miasto

    Do baku, nie na talerz

    Autor: Łukasz Pałka

    2005-11-16, Aktualizacja: 2005-11-17 07:30 źródło: Polska Gazeta Wrocławska

    Rozmowa z Tomaszem Pieciuniem z Katedry Biotechnologii Żywności wrocławskiej Akademii Ekonomicznej • Czy w Polsce produkuje się już żywność modyfikowaną genetycznie? – Na razie w naszym kraju produkcja ...

    Rozmowa z Tomaszem Pieciuniem z Katedry Biotechnologii Żywności wrocławskiej Akademii Ekonomicznej
    • Czy w Polsce produkuje się już żywność modyfikowaną genetycznie?
    – Na razie w naszym kraju produkcja żywności transgenicznej jest minimalna i skupia się głównie na uprawie kukurydzy. Czternaście województw, w tym dolnośląskie, ustaliło, że będą regionami wolnymi od tego typu upraw. Żeby prowadzić produkcję żywności modyfikowanej, trzeba mieć obecnie specjalne pozwolenie. W praktyce zdarzają się przypadki nierespektowania tych przepisów.

    • Ale z pewnością więcej modyfikowanego jedzenia sprowadzamy z zagranicy. Co to takiego?
    – To przede wszystkim przetwory sojowe, sałata, pomidory. Ogromna większość kupowanego przez nas popcornu powstaje z modyfikowanej w Stanach Zjednoczonych kukurydzy. Nie wszystkie produkty są znakowane, więc często nawet nie wiemy, co jemy.

    • Czy polscy rolnicy skorzystaliby na produkcji żywności transgenicznej na skalę masową?
    – To zależy od tego, czy mieliby rynek zbytu. To wymaga zmiany mentalności konsumentów. Z pewnością jednak tego typu uprawy są o wiele wydajniejsze. Przykładowo genetycznie zmodyfikowany rzepak idealnie nadawałby się do produkcji biopaliw, zwłaszcza na Dolnym Śląsku. Co do produkcji przeznaczonej bezpośrednio do jedzenia, byłbym bardzo ostrożny.

    • Dlaczego? Przecież nikt do tej pory nie udowodnił szkodliwości takiej żywności dla zdrowia.
    – Obawy są słuszne. Nie wiemy, jakie skutki dla organizmu wywoła taka żywność po kilkunastu latach. Podobnie było z niektórymi lekami. Dopiero po dłuższym czasie okazywało się, że mają bardzo poważne skutki uboczne. Poza tym żywność transgeniczna ma zły wpływ na całe środowisko, wypiera niektóre rośliny. Z ośmiu tysięcy odmian ryżu w Chinach obecnie zostało ich tylko pięćdziesiąt.
    • A zatem Unia Europejska ma rację, gdy nie chce u siebie takiej żywności?
    – W tej chwili największy udział w tym rynku mają Stany Zjednoczone, gdzie znajduje się prawie 60 procent upraw. Unia na razie jest w stanie wyżywić się tradycyjnymi metodami i nie odczuwa po prostu potrzeby rozpowszechniania żywności transgenicznej.

    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)