Wybierz region

Wybierz miasto

    Kierowca śmierci

    Autor: Simona Salwirak

    2005-11-21, Aktualizacja: 2005-11-22 07:30 źródło: Polska Gazeta Wrocławska

    Rościsławice, Wielka Lipa. Andrzej I. wjechał w grupę nastolatków, którzy wracali w niedzielę nad ranem z dyskoteki. Był kompletnie pijany 17-letnia Eliza Fąfara zginęła na miejscu.

    Rościsławice, Wielka Lipa. Andrzej I. wjechał w grupę nastolatków, którzy wracali w niedzielę nad ranem z dyskoteki. Był kompletnie pijany

    17-letnia Eliza Fąfara zginęła na miejscu. Jej koleżanka leży nieprzytomna w szpitalu. Kierowca zabójca zwiał jak tchórz z miejsca wypadku. Wpadł w ręce policji półtora kilometra dalej. Miał prawie 2 promile alkoholu we krwi


    O godzinie czwartej nad ranem, kiedy było jeszcze ciemno, Eliza, Rafał, Karolina i Paweł wracali z dyskoteki w Wielkiej Lipie. Szli drogą do swoich domów w Rościsławicach. Wracali w dobrych nastrojach. Zawsze bawili się w czwórkę. Za każdym razem, kiedy mijał ich samochód, schodzili na pobocze. Tak było i teraz, mimo tego, że tej nocy padał śnieg i grzęźli w błocie.
    – Elizie było zimno. Poprosiła mnie o czapkę. Pożyczyłem jej, a już za chwilę leżała w niej w kałuży krwi. Moja siostra była jej najlepszą przyjaciółką – mówi kolega zabitej dziewczyny, szesnastoletni Rafał Kucharski. Głos mu się łamie.
    Jego siostra Karolina leży w szpitalu w Trzebnicy. Cudem wyrwała się śmierci.
    – Ma złamaną kość łokciową i zwichnięty staw. Jest w szoku. Przeszła operację w znieczuleniu ogólnym i teraz jest nieprzytomna. Ale jej stan zdrowia jest dobry – uspokaja lekarz z ostrego dyżuru Paweł Stajniak.
    Sprawcą tragedii jest 22-letni Andrzej I. Jechał volkswagenem golfem. Wjechał z impetem w grupę ludzi i uciekł. Nie zatrzymał się nawet, żeby udzielić pomocy. Nic dziwnego. Miał we krwi 1,85 promila alkoholu. Gdy uciekał, jeden z kolegów Elizy dzwonił po policję. Funkcjonariusze z Obornik Śląskich natychmiast rozpoczęli pościg. Półtora kilometra od miejsca wypadku pijany kierowca wpadł do rowu. Tam złapała go policja.
    – Był agresywny i wulgarny. Natychmiast zawiadomiliśmy prokuratora i złożyliśmy wniosek o areszt. Prawdopodobnie we wtorek zostaną mu przedstawione zarzuty – mówi komendant obornickiej policji Paweł Kondracki.

    Zabójca zdaje sobie sprawę z tego, co zrobił. Przyznał się do winy. Jego matka jest w szoku. – Nie mogę uwierzyć w to, co się stało – mówi przez łzy. – Kiedy wyjeżdżał z domu, to mu mówiłam, żeby nawet po jednym piwie nie wsiadał za kierownicę – dodaje kobieta.
    Mężczyzna nie jest żonaty. Nie ma dzieci. Niedawno wyszedł z wojska. Nigdzie nie pracował. Z zawodu jest mechanikiem.

    Grozi mu kara do 8 lat więzienia
    W domu Elizy w Rościsławicach zebrała się cała rodzina. Są zrozpaczeni. W tym roku obie siostry zabitej dziewczyny wyszły za mąż. Nie spodziewali się, że czeka ich jeszcze pogrzeb.
    – Eliza była moją najmłodszą, trzecią córką. Była wspaniała. Zdrowa i ładna. Miała tylu znajomych. Ciągle zasypywała nas nowymi pomysłami na życie. W tym roku poszła do pierwszej klasy w obornickim liceum. Byliśmy z niej naprawdę dumni – mówi, płacząc, jej matka Zofia Fąfara. Kobieta jest załamana. W jednej chwili zawalił jej się świat.
    – Zawsze, kiedy słyszy się o takich wypadkach, myśli się, że taka tragedia nie dotknie nikogo z rodziny. Nam się to przytrafiło i nie wiemy, co robić dalej. A dopiero co śmialiśmy się razem. Eliza założyła na tę dyskotekę nowe ciuchy. Wyglądała ślicznie – płacze starsza o 10 lat siostra Ania. – Wczoraj przyjechała do nas babcia. Ma ponad 80 lat. Nie wiadomo, dlaczego uparła się, żeby nas odwiedzić. Rozmawiała z Elizą po raz ostatni... – dodaje cicho Ania.
    Starsi bywalcy dyskoteki w Wielkiej Lipie pamiętają, że dawniej klub oferował bus, który rozwoził mieszkańców do domów. Między innymi do Rościsławic. Teraz wszyscy wracają do domów na piechotę.
    – Ta droga jest niebezpieczna. Jest dosyć prosta i wszyscy trenują tu szybką jazdę – mówi szwagier zabitej nastolatki Zdzisław Kałuża.
    Wczoraj wieczorem spod dyskoteki w Wielkiej Lipie ruszył marsz milczenia w kierunku miejsca tragedii. Pamięć zabitej Elizy uczcili jej znajomi, rodzina i przyjaciele. •



    W 2005 roku pijani kierowcy spowodowali na Dolnym Śląsku 257
    wypadków, w których zginęło 36 osób.

    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)