Wybierz region

Wybierz miasto

    <b>Świńska górka - Jak Rosjanie wpływają na ceny żywności w Polsce</b>

    Autor: Łukasz Pałka

    2005-11-19, Aktualizacja: 2005-11-19 07:30 źródło: Polska Gazeta Wrocławska

    Po wprowadzeniu blokady polskiego eksportu spadają ceny mięsa w kraju. Klienci nie mogą natomiast liczyć na tańsze warzywa i owoce Od kilkunastu dni polscy producenci i przetwórcy nie mogą wysyłać mięsa do ...

    Po wprowadzeniu blokady polskiego eksportu spadają ceny mięsa w kraju. Klienci nie mogą natomiast liczyć na tańsze warzywa i owoce




    Od kilkunastu dni polscy producenci i przetwórcy nie mogą wysyłać mięsa do Rosji. Zakaz dotyczy także produktów pochodzenia roślinnego, w tym masła czy oleju.
    Parę dni temu szlaban został również zamknięty dla świń wywożonych na Ukrainę. To wszystko powoduje, że mięsa jest w Polsce znacznie więcej i przyciśnięci do ściany producenci zaczynają obniżać ceny, by znaleźć nabywcę.
    – Rolnicy starają się sprzedać do ubojni wszystko, zupełnie nie patrząc na cenę. Byle szybko – mówi Witold Choiński, prezes Polskiego Związku Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa.
    Podobnie zresztą reagują przetwórnie, szukające na gwałt kupców.
    – Już obniżyliśmy ceny mięsa o 5-10 procent – mówi Maria Lorczyk, współwłaścicielka Zakładu Przetwórstwa Mięsa He-Ma w Ząbkowicach Śląskich. – Dla konsumentów to oczywiście bardzo pozytywne zjawisko. Ale z drugiej strony, gdy rosyjski rynek zostanie otwarty, to ceny mogą gwałtownie skoczyć.
    – W pierwszym tygodniu po wprowadzeniu zakazu obserwowaliśmy załamanie – przyznaje przedstawiciel firmy Wędmas. – Teraz powoli wszystko wraca do normy. Obniżyliśmy ceny o kilkanaście procent – mówi. Jego zdaniem, taka sytuacja nie potrwa jednak długo i jeszcze przed świętami ceny pójdą w górę.
    Inaczej wygląda sytuacja na rynku warzyw i owoców. Na Dolnym Śląsku nie ma dużych producentów, wiele sprowadzamy z innych regionów.
    – Aż 80 procent mleka i połowę owoców – wylicza Leszek Grala, prezes Dolnośląskiej Izby Rolniczej.
    Dlatego obniżek cen raczej nie będzie. – Być może nieznacznie stanieją0 cebula i kapusta – zastanawia się Henryk Kowalik, rolnik spod Trzebnicy.
    Gdyby blokada eksportu utrzymała się dłużej, to mniej będzie kosztować mąka. A to dlatego, że Dolny Śląsk słynie z produkcji zbóż, które trafiają także do hodowców z Wielkopolski. Jeśli spadnie pogłowie świń, to potrzeba będzie mniej zboża i jego cena zjedzie w dół. •

    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)