Wybierz region

Wybierz miasto

    Wrocławianin Jarosław Łazarowicz wystartuje w niezwykłym biegu - na szczyt wieżowca Taipei 101

    Autor: Ireneusz Maciaś

    2005-11-18, Aktualizacja: 2005-11-18 09:17 źródło: Polska Gazeta Wrocławska

    – 91 pięter i 2046 schodów. Wyżej jest już tylko Pan Bóg – śmieje się Jarosław Łazarowicz, który w niedzielę zmierzy się ze słynnym chińskim wieżowcem Na te zawody organizatorzy zaprosili najlepszych ...

    – 91 pięter i 2046 schodów. Wyżej jest już tylko Pan Bóg – śmieje się Jarosław Łazarowicz, który w niedzielę zmierzy się ze słynnym chińskim wieżowcem

    Na te zawody organizatorzy zaprosili najlepszych specjalistów w bieganiu po schodach na świecie. Obok wrocławianina w Chinach zaprezentują się m.in. Australijczyk Paul Crake – zwycięzca zmagań na Empire State Building oraz Austriak Marcus Zahlbruckner, jeden z najszybszych Europejczyków. W Azji Łazarowiczowi (reprezentuje barwy klubu Poltegor Projekt Tarczyński WKTri) będzie na pewno raźniej, bo w stawce pań zaprezentuje się oławianka Barbara Twardochleb.
    – Chińczycy we wszystkim chcą przodować. Taipei Financial Center ma 101 pięter nad ziemią i 5 pod. Jego budowę ukończono przed dwoma laty. Kiedy na szczyt założono iglicę, okazało się, że liczy on 508 metrów i jest wyższy od Petronas Towers – słynnych bliźniaczych wież w Malezji. Bieg to doskonała forma reklamy, która przypomni światu, kto jest najlepszy – wyjaśnia Łazarowicz.

    Kasa na szczycie
    Nic zatem dziwnego, że nagrody także powodują zawrót głowy. Pierwsze miejsce – zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn – wyceniono na 6 tysięcy dolarów amerykańskich. Jeżeli jednak ktoś zamelduje się na mecie (która znajduje się na 91 piętrze budynku) w czasie poniżej 10 minut, może liczyć na dodatkową superpremię – 60 tysięcy dolarów.

    Trenował w Poltegorze
    W tym roku Jarosław Łazarowicz nie startował często. Wyjechał do USA, aby zarobić na rodzinę. Przed tygodniem spróbował sił w Wiedniu w biegu na Dunajską Wieżę. – Potraktowałem ten występ treningowo. Nastawiłem się na wygranie premii na 30 piętrze. No i skasowałem 150 euro – podkreśla wrocławski biegacz. Przed wylotem do Chin Łazarowicz ćwiczył formę, biegając z plecakiem po schodach Poltegoru, najwyższej budowli we Wrocławiu.
    – W tej konkurencji nie tylko kondycja jest ważna, technika także. Czasami drobny błąd może kosztować bardzo wiele. Ale warto się w to bawić. Dzięki bieganiu po schodach zwiedziłem trochę świata – zaznacza ambitny, wrocławski sportowiec.

    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)