Mają patent na marzenia

Najpierw był pomysł, potem szybka decyzja i trochę strachu, czy wszystko się uda. Dziś wiedzą, że było warto zaryzykować. Prowadzą własne gospodarstwa agroturystyczne Na początku potrzebny jest pomysł.

Najpierw był pomysł, potem szybka decyzja i trochę strachu, czy wszystko się uda. Dziś wiedzą, że było warto zaryzykować. Prowadzą własne gospodarstwa agroturystyczne

Na początku potrzebny jest pomysł. I jak przekonują ci, którzy dziś prowadzą własne gospodarstwa agroturystyczne, trzeba dobrze przemyśleć, gdzie i jakie gospodarstwo otworzyć. Jakie możemy zaoferować atrakcje i jak ściągnąć klientów.

Państwo Anna i Mirosław Lech od 16 lat prowadzą gospodarstwo ekologiczne w Jarkowe koło Lewina Kłodzkiego, specjalizujące się w produkcji wyrobów z aronii. Trafili tam na początku lat 80. ubiegłego wieku. Szukając sposobu na życie, postawili wszystko na jedną kartę: definitywnie rzuci życie w dużych miastach (pan Mirosław pochodzi z Legnicy, jego żona z Warszawy), wzięli kredyt i kupili ziemię i gospodarstwo rolne tuż przy czeskiej granicy.

- I to była jedna z najrozsądniejszych decyzji w naszym życiu - ocenia dzisiaj pan Mirosław. - Dzisiaj mamy już 20-hektarowa plantację aronii i stałych klientów, którzy kupują nasze przetwory: soki, susze, syropy, dżemy i nalewki.

Marian Gancarski 17 lat temu zdecydował się na zarejestrowanie gospodarstwa agroturystycznego w Wam-bierzycach. Zaoferował swoim gościom nie tylko noclegi i sielski spokój w położonym u podnóża Gór Stołowych gospodarstwie, ale także dodatkowe atrakcje, czyli minizoo i skansen.
- W moim minizoo jest już ponad 200 zwierzaków - wylicza. - Mam nie tylko zwierzęta gospodarskie takie jak kozy, krowy, kury czy kaczki, ale także dziki, jelenie i daniele, a nawet trzy strusie afrykańskie i jedną lamę.

Drugą atrakcją przyciągającą turystów jest skansen. Gancarski przez kilkadziesiąt lat zgromadził w nim imponującą kolekcję starych maszyn rolniczych, sprzęt gospodarstwa domowego, minerały a nawet stare urzędowe tablice. Wśród ponad setki różnego rodzaju tablic, tylko jedna jest wciąż aktualna.
- To ta z napisem sołtys - śmieje się mieszkaniec Wambierzyc, który od wielu lat pełni tę funkcję. - A co do decyzji o agroturystyce to była po prostu konieczność. Z roli w naszym górskim terenie wyżyć się przecieć nie dało.

Również Grzegorz Szwaja jest dowodem na to, że marzenia mogą się spełniać. A co więcej, da się na nich zarobić. Jeszcze kilka lat temu nawet nie podejrzewał, że będzie zaliczał się do grona bezrobotnych. Dziś wie, że taka sytuacja może dotknąć każdego. Ale postanowił zaryzykować i zmienić swoje życie. Dziś z trzema innymi osobami z Walimia, które też były bezrobotne, prowadzą catering i obsługę gospodarstwa agroturystycznego w Walimiu. I dzięki nim Austeria Krokus zaczęła słynąć z pysznego jedzenia i wyjątkowej atmosfery. Zachwalała ją nawet Renata Dancewicz. Wszystko się udało, bo założyli spółdzielnię socjalną. I dziś wiedzą, że w pojedynkę nie doszliby do tego, co osiągnęli. - Uzupełniamy się. Każdy zna swoje obowiązki i wypełnia je świetnie. Bo wiemy, że pracujemy na siebie - mówi pan Grzegorz.

W regionie wałbrzyskim jest wiele gospodarstw. Nie konkurują ze sobą, co więcej potrafią współpracować. O tym, że warto działać w grupie, przekonują ich właściciele.
Niedawno utworzyli Stowarzyszenie Kwaterodawców Gór Sowich. Należy do niego piętnastu właścicieli gospodarstw. Jerzy Rodak, prezes stowarzyszenia, przekonuje, że wynikają z tego same korzyści. - Gospodarstwa mają różną ofertę, liczbę miejsc, położenie - wyjaśnia Jerzy Rodak. - Dlatego, działając razem, spełniamy oczekiwania nawet najbardziej wymagających turystów. Mamy nie tylko konie, ale także inne zwierzęta. Wielu z nas serwuje smaczne potrawy. Znając swoje oferty, reklamujemy się nawzajem. Ustaliliśmy też normy i jeżeli ktoś ich nie spełnia, nie może należeć do stowarzyszenia. Dzięki temu trzymamy poziom.

Romuald Piela, Sylwia Królikowska

  • Polska Gazeta Wrocławska

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3